Ceny podróży do kurortów idą w górę
2011-08-19Nie ma wycieczek w biurach podróży? Warto pomyśleć o samodzielnym zorganizowaniu wczasów? Ile płacimy za podróż do popularnych wakacyjnych kurortów? Czy są różnice cenowe między lotami czarterowymi a regularnymi? Kiedy lot czarterem jest opłacalny? Na te pytania szukają odpowiedzi turyści, którym w tym roku nie udało się zarezerwować wczasów last minute. Internetowe Centrum Podróży eSKY.pl przygotowało raport, prezentujący ile płaci za przelot osoba organizująca wakacje samodzielnie.
- Konsekwencje zamieszek w Egipcie i Tunezji ponosimy przez cały sezon. Biura podróży, już zimą zrezygnowały z części letnich lotów do tych krajów. Zadbały wprawdzie o alternatywę i zwiększyły liczbę miejsc w samolotach do Grecji, Turcji i Hiszpanii, jednak na tyle rozsądnie, że obecnie nie muszą ogłaszać wyprzedaży i ofert „last minute” jest w tym sezonie bardzo mało– mówi Łukasz Neska z Internetowego Centrum Podróży eSKY.pl. – Zauważyliśmy, że w związku z tym część klientów zdecydowała się samodzielnie zorganizować urlop. Taki wyjazd, również nie musi być drogi. Wszystko zależy od ceny biletu lotniczego, ponieważ to ona jest głównym czynnikiem podnoszącym koszt wakacji.
W przypadku, gdy rezygnujemy z usług biura podróży największym kosztem najczęściej okazuje się bilet lotniczy. Ile płacimy za lot na urlop? W tym roku największa liczba naszych rodaków, samodzielnie organizując wakacje, wybrała się do Burgas i do Malagi – średnia cena biletów do tych miejsc to 708,73 PLN i 728,85 PLN w dwie strony. O ile koszt biletu do Hiszpanii nie uległ zmianie, o tyle za przelot do Bułgarii płacimy w tym sezonie średnio 10 proc. więcej niż przed rokiem.
Pozostałe popularne wśród turystów kierunki to: Larnaka (średni koszt biletu to 1027,92 w dwie strony PLN) i Saloniki (931,72 PLN w dwie strony). W każdym przypadku zainteresowanie turystów utrzymuje się na tym samym, co przed rokiem poziomie, natomiast cena biletów lotniczych podniosła się o 6 i 9 proc.
Warto przyjrzeć się jeszcze liczbom dotyczącym: Las Palmas, do którego poleciało w tym roku trzy razy mniej turystów, niż w ubiegłym sezonie, być może jest to spowodowane tym, że średni koszt biletów do tego kurortu wzrósł o 32 proc. i obecnie wynosi 1161,77 PLN w dwie strony. Podobna sytuacja jest w przypadku miasta Chania na Krecie, od zeszłego sezonu bilety do tego kurortu podrożały o 42 proc. i obecnie kosztują średnio 1410,08 w dwie strony. Z kolei do wspomnianej już wcześniej Katanii, do której w tym roku poleciało dwa razy więcej turystów niż w ubiegłym, ceny biletów zmalały o 12 proc. i obecnie za bilet płacimy średnio 1059,62 PLN w dwie strony.
Pozostaje odpowiedzieć na pytanie czy może być taniej? Czy jest szansa byśmy wkrótce mogli organizować wyjazdy w cenach podobnych do tych, zaproponowanych przez biura podróży? Wraz informacją, która pojawiła się kilka dni temu, dotyczącą braku ofert wyjazdów do Grecji, pojawiły się także komentarze, mówiące, że są miejsca w samolotach, niestety biura podróży nie przygotowały się i nie zarezerwowały odpowiedniej ilości pokoi hotelowych. Skorzystanie z tych wolnych miejsc w samolocie, czyli wykupienie lotu czarterowego, najczęściej jest dużo bardziej opłacalne niż korzystanie z regularnych przelotów.
O jak dużych różnicach jest mowa? Wszystko zależy od miejsca, do którego planujemy jechać na urlop. W przypadku Malagi koszt czarteru bywa nawet dwa razy wyższy niż cena biletu na normalny rejs. Urlop w miejscowościach takich jak Burgas czy Larnaka, będzie kosztował o kilkadziesiąt złotych mniej te osoby, które zakupią bilet na czarter. Naprawdę dużą różnicę w cenie można zauważyć kupując bilet na lot czarterem na jedną z popularnych, wypoczynkowych wysp. Do wspomnianego wcześniej Las Palmas na Grand Canarii lecimy za ok. 500 PLN w dwie strony, czyli mniej niż połowę kwoty, którą należy zapłacić regularnemu przewoźnikowi. Podobna sytuacja jest w przypadku Katanii na Sycylii, gdzie za przelot czarterem płacimy średnio 590 PLN w dwie strony czy Chanii na Krecie, do której przelot w dwie strony kosztuje średnio 490 PLN czyli jedną trzecią tego, co za bilet u regularnego przewoźnika.
Należy jednak pamiętać, że czartery rządzą się zupełnie innymi prawami, niż loty z regularnymi lub tanimi przewoźnikami. W tym przypadku obowiązują zasady „last minute” i najkorzystniej jest kupować bilet w ostatniej chwili.
źródło: informacja prasowa



