Co z tą plażą?
2011-09-01Spór o plażę nad Wisłą trwa już od bardzo dawna. Właścicielowi plaży zależy na całorocznym prowadzeniu lokalu, ale miasto wydało bardzo niekorzystne warunki zabudowy: budynek ma zostać wkopany w bulwary tak, żeby wystawał jedynie na 1,5 metra ponad ziemię, dach ma zostać pokryty zielenią.
Władze miasta grożą, że lokal zostanie usunięty z bulwarów, jeśli jego zarządca nie wystąpi o pozwolenie na przebudowę obiektu. Jak pisze portal naszemiasto.pl, Ivan Smanio, właściciel lokalu, nie zamierza spełniać warunków miasta. - Nic nie muszę przebudowywać - powiedział.- Obiekt dostał przecież prawomocne pozwolenie na budowę. Od ponad roku staram się o uzyskanie zgody, aby mógł funkcjonować także zimą.
Ivan Smanio uważa pomysł na wkopywanie budynku w ziemię za absurdalny. Poza tym, wątpi, żeby Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej wydał na to zgodę. Właściciel lokalu jest też zaskoczony, że urzędnikom nie przeszkadza wyższy obiekt latem, a zimą już tak…
W tym sezonie nie udało się także uruchomić basenu przy plaży. Problemów było wiele – najpierw nie można było uzyskać pozwoleń, potem zepsuły się filtry, następnie trzeba było usunąć muł z dna rzeki. A potem okazało się, ze barka z basenem i tak nie jest odpowiednio wyprofilowana, bo przechyla ją… ekran kina letniego!
Ivan Smanio wydaje się już coraz bardziej zmęczony wszystkimi problemami i zaczyna myśleć o przeniesieniu interesu do Warszawy lub do Krakowa… Czy Kraków straci swoją plażę nad Wisłą?
Źródło: naszemiasto.pl / EO



