Czym przyciągają hotele historyczne?
2011-01-21Pod koniec roku w Krakowie odbył się zjazd Stowarzyszenia Hotele Historyczne Polska. Stowarzyszenie zrzesza 23 obiekty z całej Polski znajdujące się w pałacach, zamkach i dworach. Siedem z nich znajduje się w Małopolsce. Oprócz usługi noclegu oferują wyśmienitą kuchnię, organizację konferencji, bankietów, wesel, usługi wellness & spa, specjalne pakiety dla turystów weekendowych. Od tego roku obiekty te wraz z Fundacją Polish Prestige Hotels (PPH) będą współpracować przy promocji polskiego hotelarstwa za granicą, zwłaszcza tej ekskluzywnej i niezwykłej jego odmiany, jaką są hotele historyczne.
Podróż do przeszłości
Hotele Historyczne w Polsce to zamki, pałace, dwory, a nawet jeden stary młyn, które po odnowieniu, a czasem nawet po podźwignięciu się z ruin, powróciły do dawnej świetności, ale w zupełnie nowej funkcji. Zwykle są to kameralne, niewielkie obiekty, dysponujące kilkoma, kilkunastoma ekskluzywnymi pokojami.
Wpisane często do rejestru zabytków, nadążają za nowoczesnością i chwalą się co najmniej trzema gwiazdkami, tradycyjną polską kuchnią, usługami SPA, organizacją licznych imprez. Są wśród nich budowle różnego typu – ale wszystkie łączy jedno – klimat dawnych wieków.
- Naszym celem jest, aby jak najwięcej osób dowiedziało się, że istnieje w hotelowej branży taka nisza, w której liczy się prawdziwa jakość. W Hotelach nie ma miejsca na sztampę i bylejakość. Są jedyne na świecie – podkreślają przedstawiciele Stowarzyszenia zachwalając zabytkowe obiekty.
Zabytkowe hotele w Małopolsce to przekrój niezwykle ciekawych miejsc. Listę otwiera Hotel Pugetów - w ścisłym centrum Krakowa, w małym urokliwym budynku należącym do kompleksu Pałacu Pugetów.
Kolejny na liście, chwalący się pięcioma gwiazdkami jest Hotel Gródek. Z renesansem łączy go jednak jedynie wystrój części pokoi. Nowoczesność to klimatyzacja i wyposażenie zgodne z najwyższymi standardami. Uroku dodaje bar – biblioteka i restauracja serwująca staropolską kuchnię. W wolnej chwili można zaś zajrzeć do… hotelowego muzeum archeologicznego.
Hotel Maltański i Hotel Kościuszko to dwa kolejne krakowskie zabytkowe obiekty. Drugi z nich usytuowany jest na terenie dawnej letniej rezydencji biskupów krakowskich z XVI w.
Już poza granicami Krakowa spragnieni flirtu z historią, zachwycą się z pewnością Zamkiem Korzkiew, czy kameralnym Hotelem Grand Sal, który powstał w zrekonstruowanym budynku Łazienek Salinarnych w Wieliczce. Obiekt znajduje się na terenie malowniczego Parku Św. Kingi w bliskim sąsiedztwie turystycznego szybu Mikołaja Daniłowicza. Hotelowe wnętrza oraz elementy dekoracyjne podkreślają związek obiektu z kopalnią.
Małopolską listę historycznych obiektów zamyka Modrzewie Park Hotel w Szczawnicy. To pierwszy pięciogwiazdkowy hotel w Pieninach – otoczony przyrodą, umiejscowiony w modernistycznej przedwojennej willi właścicieli uzdrowiska.
Dla wymagającego turysty
Wypoczynek w zabytkowych hotelach to zwykle droższa przyjemność, niż zwykłe sieciówki. Ale gości chcących za luksus zapłacić nie brakuje, nie tylko wśród turystów z zagranicy, ale także wśród rodaków. Z raportu opublikowanego przez miesięcznik Forbes wynika, że zamożni Polacy najczęściej wydają pieniądze na: odzież, obuwie, dodatki i gadżety, kosmetyki, zegarki i biżuterię, hotele, ośrodki SPA, ekskluzywne podróże, używki, samochody, jachty i luksusowe nieruchomości, niestandardowe formy spędzania wolnego czasu.
Moda na hotele SPA&Wellness trwa w Polsce już od kilku lat. Pomijając ośrodki, które nawet w dużych miastach mają blisko 100-procentowe obłożenie, w luksusowym wypoczynku dla zamożnych, szansę na biznes widzą właściciele małych ośrodków, hotelików, czy zamków zaaranżowanych na apartamenty na prowincji. Co z tego, że trudny dojazd, a wokół żywego ducha – o to przecież chodzi!
W Lanckoronie prawdziwą furorę wśród turystów zwłaszcza z centralnej Polski robi przedwojenna Willa Tadeusz. Można tu przenocować z drewnianych wnętrzach i spróbować staropolskich rarytasów. – Obowiązkowo z lubczykiem, żeby się zakochać i chcieć wracać do tego miejsca – zdradza Alicja Lorenc-Łomnicka, która zdobywa serca przyjezdnych wspaniałą kuchnią i stylowym wystrojem willi.
Małe zameczki SPA, nawet te, które z zabytkami mają niewiele wspólnego, usytuowane szczególnie na południu Polski, na brak klientów również nie narzekają. Próbując dowiedzieć się o wolne miejsca w recepcji kilku z nich słyszymy, że terminy, zwłaszcza weekendowe, najlepiej rezerwować z dwumiesięcznym wyprzedzeniem, a w okresie letnim, nawet większym.
Joanna Jałowiec




