Debatowali o turystyce, badaniach i kryzysie
2009-06-24
Naukowcy, urzędnicy, przedstawiciele mediów oraz przedsiębiorcy turystyczni debatowali o sytuacji krakowskiej turystyki. Pretekstem do dyskusji miały być wyniki ankiety internetowej przeprowadzonej przez stowarzyszenie Forum dla Polski wśród przedstawicieli krakowskiej branży turystycznej i internautów. Atmosfera dyskusji była co najmniej gorąca… a większość czasu zajął spór o kryzys w krakowskiej turystyce.
Z ankiety stowarzyszenia wynikało, że przytłaczająca część respondentów zauważyła spadek liczby turystów w Krakowie i odczuwa tzw. kryzys w turystyce. Ankietowani wskazali także najważniejsze ich zdaniem problemy krakowskiej turystyki, ocenili działania promocyjne miasta i najważniejsze imprezy oraz instytucje związane z krakowską turystyką. O wynikach ankiety szerzej piszemy w tekście: Zbadali krakowską turystykę.
Już początek spotkania zapowiadał późniejszą burzę. Okazało się, że nie wszyscy paneliści zgadzają się z diagnoza przyjętą jako punkt wyjścia – pogorszeniem się sytuacji sektora turystycznego w Krakowie i spadkiem liczby turystów. Dr Krzysztof Borkowski, kierownik Zakładu Obsługi Ruchu Turystycznego Akademii Wychowania Fizycznego rozpoczął od wystawienia „recenzji” badaniom. -Te badania nic nie pokazują, są niespójne, próba respondentów jest nieprawidłowo dobrana. Nie powinno się z nich wyciągać wniosków, jak chcieliby autorzy. - Zdajemy sobie sprawę z niedoskonałości badań. Chcielibyśmy aby stały się jedynie pretekstem do dyskusji o tym co zrobić aby było lepiej – mówił Aleksander Misztalski, prezes stowarzyszenia, niegdyś magistrant Borkowskiego. Ankiety bronili także Julien Hallier, zamieszkały w Krakowie Francuz, dyrektor biura turystyki przyjazdowej 4 Travel i dziennikarz „Gazety Wyborczej” Rafał Romanowski -Te badania pokazują to, co przecież mniej więcej wiemy, pokrywają się z tym, co się słyszy, co piszą nasi czytelnicy w dyskusjach na forach. Spieranie się o metodę i szczegółowość wyników nie ma sensu – mówił Romanowski. Julien Hallier, również zauważył kryzys: -Grup przyjeżdża tyle co dawniej, albo i więcej, zostają jednak zdecydowanie krócej i wydają mniej pieniędzy.
Przewodniczący Miejskiej Komisji Sportu i Turystyki radny Paweł Bystrowski uznał spadek turystów za fakt i bronił swojej koncepcji promocji przez historię i tradycję. -Podstawowym problemem jest jednak brak zdecydowanej polityki w jakimkolwiek kierunku, dlatego np. pozytywnie opiniowałem bardzo nowatorską strategię promocyjną Miasta, mimo, że moja wizja jest nieco inna. Za niewykorzystaną w pełni szansę Bystrowski uznał również obchody 60-lecia Nowej Huty.
-Kraków niekoniecznie musi wzorować się na Pradze, Paryżu czy innych miastach, to co sprawdza się tam niekoniecznie musi być dobre dla Krakowa – mówił o promocji Julien Hallier
W trakcie gorącej debaty pojawiła się również kwestia cen w Krakowie. Według ankiety stowarzyszenia wysokie ceny usług to jedna z głównych przyczyn spadku liczby turystów. - Od lat systematycznie prowadzone są badania dotyczące stosunku kosztu do jakości usług i z nich wynika co innego: ceny w Krakowie są oceniane przez zagranicznych turystów jako „adekwatne”, co prawda, kiedyś przeważała, opinia „tanie”, ale wciąż Kraków nie jest oceniany jako „drogi” – mówił Dr. Borkowski. Naukowiec z AWF, chyba największy na sali optymista, zauważył także, że możliwe iż lata tłuste dopiero przed Krakowem: -Rychła kanonizacja Jana Pawłą II i związany z nią ruch pielgrzymkowy, może okazać się dla Krakowa o wiele ważniejsza niż stracone Euro – mówił Borkowski. Wspomniał również o publikacji amerykańskiego miesięcznika Forbes, według prognoz którego Polska będzie w niedługiej przyszłości na 3 miejscu, jeśli chodzi o destynacje Turystyczne jakie wybierać będą Amerykanie. -Prognoza Forbesa opieraja się wyłącznie na kursach walut - zripostował natychmiast Romanowski.
Temperatura dyskusji podniosła się najwyżej, kiedy głos zabrała publiczność. -Najważniejsza sprawa to infrastruktura – to podstawa, a w Krakowie, niestety w tej kwestii nie zmienia się wiele. Trzeba śmiałych decyzji, niech ktoś odważy się powiedzieć np. burzymy szpital, budujemy parking – zagrzmiał głos hotelarza z sali. Pojawił się również apel do mediów o budowę pozytywnego wizerunku branży -To głównie z turystyki utrzymuje się miasto i mieszkańcy musza mieć tego świadomość – zaapelował jeden z dyskutantów. Dla odmiany Anna Jędrocha z Krakowskiej Izby Turystyki pochwaliła działania miasta i zaapelowała o skupienie się na poszukiwaniu rozwiązań – nie tylko na krytyce.
Tomasz Zdun




