Aktualności i wydarzenia

Medical Tourism - jakość za rozsądną cenę

2010-03-29

Rozmowa z  Jadwigą Szopą, menedżerem w krakowskim centrum stomatologicznym Indexmedica, które jest członkiem Izby Gospodarczej Turystyki Medycznej

Joanna Jałowiec: Kiedy w Krakowie rozpoczął się napływ klientów z zagranicy?
-
Początki tego trendu były widoczne już kilka lat temu. Złożyło się na to kilka czynników, przede wszystkim bardzo dobre połączenie lotnicze z Krakowem z wielu miast europejskich oraz przystąpienie Polski do Unii Europejskiej co oznaczało otwarcie nowych rynków. Nie bez znaczenia ma trudna sytuacja obywateli innych krajów unijnych pod względem opieki medycznej. Obcokrajowcy stanowią 40 proc. naszych klientów. Są to głównie osoby z Wielkiej Brytanii, Norwegii, Niemiec, Irlandii. Miesięcznie przyjmujemy kilkadziesiąt osób. Mają one do wyboru albo długie oczekiwanie lub kosztowne leczenie w miejscu zamieszania lub przyjazd do Krakowa i leczenie stomatologiczne bardzo często połączone ze zwiedzaniem miasta i okolic.

Jakie są oczekiwania cudzoziemców? Czy mają zaufanie do polskich specjalistów?
- Z naszych usług korzystają osoby, które potrzebują kompleksowego, często bardzo skomplikowanego leczenia, za które w swoim kraju zapłaciliby bardzo dużo. Często są to goście, którzy przyjeżdżają do Polski pierwszy raz , a ich wiedza o naszym kraju nie jest duża. Robimy wszystko, by czuli się tu jak najlepiej. Oferujemy pacjentom odbiór z lotniska w Krakowie przez anglojęzycznego taksówkarza, pomoc w organizacji noclegu, wycieczki po Krakowie lub Małopolsce. Staramy się nie pozostawiać pacjentów samych sobie. Cały personel kliniki posługuje się językiem angielskim, nie ma więc problemu z  barierą językową.

Kim jest typowy turysta, który przyjeżdża do Krakowa ze względów medycznych?
- Zazwyczaj są to osoby powyżej 45 roku życia, ale zdarzają się 30 i 25 – letnie. Młodsi szukają zabiegów kosmetycznych np. wybielania zębów. Starsi często mają za sobą wiele lat zaniedbań i oczekują kompleksowego leczenia.

Czy udało się pozyskać stałych klientów?
- Leczenie, które prowadzimy często musi być rozkładane na etapy. Zazwyczaj są to dwie lub trzy wizyty. Dla tych osób ważny jest czas, bo muszą sobie załatwić urlop dlatego zależy im na jak największej ilości zabiegów w jak najkrótszym czasie.

W jaki sposób się reklamujecie?
- Częściowo z polecenia, ale przede wszystkim jesteśmy ukierunkowani na reklamę w internecie, bo mamy świadomość, że jeśli ktoś szuka kliniki w naszym rejonie Europy to sprawdza strony www. Najczęściej brane są pod uwagę ośrodki z Polski, Czech i Węgier, które są naszą główną konkurencją. Stawiamy na pozycjonowanie strony i obecność na anglojęzycznych portalach.

Czy zgadza się Pani z stwierdzeniem, że trzeba oferować o 30 proc. niższe ceny zabiegów aby być konkurencyjnym?
- Tak, Oferujemy zabiegi o 30 proc., 50 proc., a nawet o 70 proc. tańsze niż w miejscu zamieszkania naszych klientów z zagranicy. Są to osoby, które chcą zaoszczędzić ale nie kosztem jakości. Wygrywamy jakością za rozsądną cenę.

Co pomogłoby promocji turystyki medycznej w Polsce? Ogólnokrajowa kampania? Działania promocyjne miasta?
- Polska jako kraj nie ma zbyt mocnego PR. Dlatego kampania Polski jako miejsca, gdzie można przeprowadzić wysokiej jakości leczenie za dobrą cenę, bardzo by się przydała. Najlepszy byłby złoty środek. Z jednej strony kampania promująca Polskę, a z drugiej promocja konkretnych rejonów – na Południu Małopolski i Śląska, na północy – Pomorza ze względu na ich dobre położenie. Kraków ma lotnisko tak blisko położone  centrum, że szkoda byłoby nie wykorzystać tego atutu.
 

Serwis rezerwacyjny polskiej turystyki medycznej

Polish Medical Tourism booking website

Przeczytaj też: Turystyka medczyna potrzebuje promocji

Newsletter

Wyszukaj szkolenia

Polecane szkolenia

Praca w turystyce