Kraków mocny w sieci
2010-03-26Kraków stawia na nowoczesną i darmową promocję w internecie. W lipcu ubiegłego roku urzędnicy założyli konta miasta na dwóch popularnych serwisach społecznościowych. Od kilku tygodni osobny profil w popularnym serwisie mikroblogowym Blip.pl ma Rynek Główny. Portale społecznościowe stały się dodatkowym i ważnym kanałem, za pomocą którego miasto dociera nie tylko do mieszkańców, ale również potencjalnych turystów.
Na profilu miasta w popularnym serwisie społecznościowym Facebook można zobaczyć m.in. półminutowy filmik „Kraków – The Great” czyli reklamę przygotowaną przez magistrat do promocji miasta na kanale CNN, zdjęcia z Festiwalu Pierogów i świątecznego konkursu szopek, fotografie dokumentujące postępy przy remoncie stadionu lub jeden z pozostałych miejskich albumów (w sumie jest ich 13). Poprzez profil na Facebooku, miasto promuje imprezy kulturalne, zachęca do udziału w wystawach, koncertach, zamieszcza też linki do komunikatów zamieszczanych na oficjalnej stronie miasta. Profil miasta na mikroblogu Blip.pl (imię i nazwisko użytkownika: Kraków) przypomina, że 18 marca rozpoczął się 7. Przegląd Kapel Studenckich. To tylko przykłady tego w jaki sposób miasto wykorzystuje internet do przekazywania informacji mieszkańcom. Sieć służy też szerokiej i darmowej promocji. Internauci z różnych krajów trafiający na filmy reklamowe o mieście i odbywających się tu imprezach są potencjalnymi turystami. Część z nich, gdyby nie konto na Facebooku, nie miałaby okazji (bądź nie byłaby zainteresowana), tym jak wygląda życie miasta.
Dbałość magistratu o obecność Krakowa w internecie dostrzegła branżowa prasa. W rankingu miesięcznika Press porównującym witryny internetowe 49 miast, oficjalny serwis Krakowa zajął trzecie miejsce w Polsce plasując się tuż za Lublinem i Poznaniem. Jury brało pod uwagę m.in. aktualność stron, ich użyteczność, interaktywność oraz funkcjonalność. Za plus strony krakow.pl uznano jej obecność w serwisach społecznościowych. Kraków, nie po raz pierwszy zresztą, stawia na intensywną promocję swojej marki w sieci. Ponad dwa lata temu, jako jedno z pierwszych miast w Polsce, pojawił się w popularnej grze „Second Life”. Goście odwiedzający w grze stolicę Małopolski mogli zobaczyć wirtualną kopię Rynku Głównego czy Sukiennic. Kraków promuje się również w portalu YouTube.com odwiedzanym przez miliony użytkowników z całego świata. Urzędnicy odpowiedzialni za promocję i stronę internetową miasta regularnie zamieszczają tam krótkie filmy np.- relacje z festiwali czy promocyjne klipy. Od lutego osobny profil na Blip.pl ma krakowski Rynek Główny. Urzędnicy chcą zamieszczać newsy na temat organizowanych na płycie imprez i innych wydarzeń, poczynając od informacji o manifestacjach po rozpoczęcie sezonu ogródkowego w restauracjach.
JJ
Rozmowa z Filipem Szatanikiem, szefem biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa i koordynatorem promocji w sieci
Joanna Jałowiec: Kraków – z punktu widzenia wykorzystania internetu przez urząd - jest mocno zakorzeniony w sieci. Oficjalna strona miasta znalazła się w zestawieniu 50 najczęściej odwiedzanych witryn w Polsce, w lipcu ub. roku miasto założyło konta na Blipie i Facebooku. Niedawno własne konto na blipie zyskał Rynek Główny. Skąd ta ekspansja?
Filip Szatanik: Dzięki temu ożywiliśmy płytę Rynku w internecie. Jesteśmy pierwszym miastem w Polsce, które stworzyło konto na Blipie po to, by promować konkretne miejsce. Londyn umieścił na Twitterze swój Tower Bridge. Poszliśmy tym śladem. Zamieszczamy na blipie Rynku króciutkie informacje na temat tego, co dzieje się na głównym miejskim placu. Chodzi o imprezy, koncerty, wydarzenia ale też ciekawostki. Na blipie można też posłuchać hejnału
Dlaczego zdecydowano się postawić na promocję miasta przez serwisy społecznościowe?
- Po to, by wykorzystać do promocji miasta bezpłatne narzędzia i komunikatory Web 2.0. Kraków jest jednym z pierwszych miast w Polsce, które prowadzi tego typu działania na tak dużą skalę. Inspiracją była kampania przedwyborcza Baracka Obamy, który prowadził ją w dużej mierze w internecie. To rozwiązanie nic nie kosztuje, a biorąc pod uwagę siłę i nośność internetu oraz narzędzia jakie oferuje, szkoda byłoby go nie wykorzystać.
Jaka jest siła rażenia promocji miasta w serwisach społecznych i mikroblogach?
- Można powiedzieć, że daje efekty porównywalne do drogich kampanii outdoorowych, na które nie byłoby nas stać. Samorządy oszczędzają głównie na promocji, kwoty na ten rodzaj wydatków z budżetu miasta są zazwyczaj niewielkie, dlatego trzeba szukać innych form promocji, szczególnie w dobie kryzysu.
Czy taka forma promocji się sprawdza?
- Tak. Mamy wielu gości na naszych profilach na portalach społecznościowych. To dobry kierunek i jeśli pojawią się nowe narzędzia to z pewnością je wykorzystamy.



