Nowa forma turystyki - Dogtrekking
2011-04-06Zyskująca coraz więcej sympatyków nowa forma turystyki zwana dogtrekkingiem jest niczym innym, jak wędrowaniem z psem. Różni się jednak od ogólnie pojętej turystyki i spaceru z psem tym, że pies jest do nas przypięty za pomocą specjalnie skonstruowanej linki posiadającej amortyzator a dystans pokonywany przez duet człowiek-pies potrafi sięgać nawet 50 km, podczas, których może czyhać na niego wiele niebezpieczeństw, przeciwności pogodowych, dzikich zwierząt, a także zmęczenie i własne słabości.
Rekreacyjnie czy sportowo?
Za ojca tej nowoczesnej formy rekreacji jest uważany były alpinista i pisarz Jaroslav Monte Kvasnica, który był także organizatorem pierwszej wycieczki dogtrekkingowej.
W Polsce zawody w tej ekstremalnej dyscyplinie organizowane są głownie w dwóch profilach MID ok. 25 km i LONG ok. 50 km. Dla mniej odważnych istnieje trasa FITNESS tj. ok 10 km. Występuje również podział na kategorię męską i żeńską, oraz kategorię rodzinną w której może startować cała rodzina z jednym psem. Każdy zawodnik dostaje mapę z zaznaczonym celem oraz obowiązkowymi punktami kontrolnymi. Zawodnik, który pokona dystans w najkrótszym czasie wygrywa zawody. Od 2000 r. ta nowa gałąź wytrzymałościowego sportu bardzo prężnie rozwija się w Republice Czeskiej, gdzie na ogół dystans, który mają pokonać człowiek i pies to ponad 100 km w określonym limicie czasu.
Dla wszystkich tych, którzy nie czują się na siłach maszerować lub wspinać się na długich dystansach przez wiele godzin w różnych warunkach przyrody, istniej również rekreacyjna odmiana dogtrekkingu. Jest to po prostu sposób życia i spędzania wolnego czasu z psem. Potrzebne są te same akcesoria co w rajdach ekstremalnych na orientację (pas, linka z amortyzatorem, uprząż ). Dogtrekking przemienia się wówczas w sobotnio-niedzielnych wielogodzinne wycieczki do lasu spiętych ze sobą partnerów, ich wspólne posiłki, napawanie się okoliczną przyrodą itp. Trzeba jednak zawsze pamiętać o psie, który ciągnąc człowieka i nierzadko kilkadziesiąt kilogramów na jego plecach musi być bez przerwy kontrolowana, pojony i, w razie widocznego zmęczenia, nagradzany długim odpoczynkiem.
Osprzętowany spacer z każdą rasą
W dogtrekkingu sprzęt odgrywa niebagatelną rolę, odciąża bowiem nasz kręgosłup w części lędźwiowej, jak i cały układ stawowo-kostny psa. Oprócz amortyzującej linki przypiętej do pasa biodrowego (np. alpinistycznego), niezbędną rzeczą jest uprząż (szelki), którą pies nosi na sobie podczas wędrówki. Z dodatkowego oprzyrządowania psy wędrujące w trudnym terenie, np. po piargach czy skałach, powinny mieć specjalne buty chroniące przed szczególnie bolesnymi i trudno gojącymi się pęknięciami poduszeczek. Natomiast przy niższych temperaturach i silnym wietrze psy o krótkiej sierści powinny mieć lekki kombinezon zabezpieczające przed wychłodzeniem.
Jeśli chodzi o czworonożnego towarzysza tych ekstremalnych wypraw to poza wiekiem i stanem zdrowia psa (w przypadku psów dużych – ukończenie 2 lat, w przypadku psów-seniorów – pozwolenie weterynarza), nie ma w tej dyscyplinie żadnych ograniczeń, a sprawdzi się w niej każda rasa psa. Ułatwione zadanie mają właściciele psów „ciągnących” (np. husky). Należy jednak pamiętać, że każdy start w zawodach musi być poprzedzony intensywnymi przygotowaniami, szkoleniem lub treningiem przyzwyczajającym psa do większego wysiłku (np. dłuższe spacery, wycieczki górskie, sporadycznie dłuższe trasy ok. 30 km).
Gdzie szukać szlaków turystycznych?
Jak się okazuje entuzjaści dogterekkingu mogą pojawić się wszędzie, gdzie są możliwe dłuższe, mniej lub bardziej bezpieczne, wypady po terenach zalesionych, pełnych skałek i różnego rodzaju wzniesień. Polską stolicą dog trekkingu jest Śląsk - w ubiegły weekend odbyły się zawody o Puchar Polski w dogtrekkingu w Pawełkach. Kolejne miejsca na mapie ścigających się dogtrekkingowców to Złoty Stok (7.05), Brenna (03.09) i Przesieka (1.10). Ale jak sie okazuj zawody odbywają się w całym kraju – zarówno w Olsztynie, Toruniu, Kostrzynie, Koszęcinie, Lubieszowie, Beskidach czy Bieszczadach. Amatorów wersji rekreacyjnej również nie brakuje – coraz częściej można ich spotkać na Babiej Górze, w Górach Sowich, w Górach Świętokrzyskich czy…w Tatrach. Każdy jednak przed wybranie się ze swoim pupilem na teren parku narodowego powinien uprzednio zbadać legalność tego procederu by uniknąć przykrych niespodzianek (wprowadzanie psów na tereny parków narodowych jest ściśle regulowane przez ich regulaminy). Jak wiadomo wielogodzinne spacery z psem są męczące zarówno dla pana, i jak i dla jego czworonożnego przyjaciela, a odpoczynek i regeneracja po takim wysiłku są niezbędne. W tym miejscu otwiera się pole dla właścicieli najróżniejszych domów, hoteli i pensjonatów, gdzie goście ze swoimi pupilami byliby mile widziani. Z danych Ośrodka Szkolenia Psów Pastel wynika, że ok. 60% ośrodków na Mazurach przyjmuje bez problemu psy, nad morzem ok. 30%. Czworonogi można też coraz częściej zabierać w góry, np. Beskidy. Oferta wyjazdów z psem staje się coraz bogatsza. Polskie biura podróży coraz częściej organizują obozy z psem, w ramach których odbywają się np. szkolenia z posłuszeństwa dla czworonogów. Tygodniowy wyjazd kosztuje ok. 1,5 – 2 tys. zł. Dogowakacje do swej oferty wprowadziły np. Biuro Turystyki Aktywnej Wandrus czy Novasol.
Katarzyna Niemiec




