Region Liptov i Region Mszana
2011-02-14Spędziłam z rodziną ferie zimowe z Tatralandii na Słowacji, w Liptowskim Mikulaszu. Była to decyzja przemyślana, a kierowaliśmy sie w wyborze wygodą i dostępnością atrakcji. Mieszkając w domkach na terenie Aqua Parku Tatralandia, miałam wszystko zorganizowane. W cenie pobytu są dojazdy skibusami do stacji narciarskich Jasna i Zahradki na Chopoku i korzystanie z kompleksu basenów termalnych. Turysta nie ma większego wyboru: do południa na narty, po południu kąpiele w basenach. Gdy ma jeszcze trochę sił, może skorzystać na terenie Tatralandii z sali do gry w kręgle, obejrzeć film w technice 5 D, odwiedzić westernowe miasteczko. Wszystkie usługi w okolicy objęte są karnetem Liptov Region Card. Można dzięki niemu uzyskać znaczne zniżki na karnety narciarskie w stacjach regionu Liptov (np.6 dniowy karnet na Chopok z 30% zniżką), zwiedzić za pół ceny muzea, zaoszczędzić 10% na zakupach w supermarkecie Hypernova, w kilku regionalnych karczmach i punktach usługowych. Kartę Liptov bezpłatnie otrzymuje się przy zakupie większej ilości świadczeń, moża ją też nabyć w wielu miejscach regionu, punktach informacji, urzędach i obiektach noclegowych (www.liptovcard.sk )
Karta turystyczna regionu Liptov jest nader pożądanym produktem - koszt jej zakupu w wysokości 10 EUR rekompensują upusty cenowe w ponad 30-tu atrakcjach regionu, a raz zakupiona ważna jest przez cały sezon (zimowy lub letni). Dzięki dołączonemu do niej przewodnikowi można zaplanować cały pobyt łącząc różne atrakcje i wydarzenia. To rozwiązanie, jakiego poszukują i oczekują również turyści w Polsce. Cóż, kiedy po naszej stronie Tatr nie tak łatwo przychodzą kompleksowe rozwiazania. Połączenie jednym karnetem wyciagów w Białce Tatrzańskiej to i tak wielki sukces. Dalej już idzie opornie: a to systemy nie pasują, a to sposób rozliczania się nie odpowiada partnerom. Nikt nie myśli, że karta przyciąga klientów i że, obniżając ceny, paradoksalnie, w konsekwencji osiąga się większe zyski. Czasem obawa, by sąsiad czy konkurent nie zarobił naszym kosztem, jest silniejsza niż dążenie do długofalowej startegii rozwoju.
Tym cenniejszą inicjatywą jest powstała w regionie Beskidu Wyspowego i Gorców regionalna karta rabatowa Region Mszana. Pozwala ona na wykorzystanie udzielanych przez partnerów karty różnego rodzaju zniżek, a w konsekwencji na zaplanowanie wypoczynku w tym pięknym i pełnym ciekawych miejsc regionie w sposób przemyślany. Zgodnie z regulaminem karty, wzystkie obiekty z tej bazy udzielają 10% rabatu na usługi noclegowe. Taki sam upust uzyskujemy na całodzienne i dłuższe karnety na wyciągi narciarskie w Śnieżnicy - Kasinie Wielkiej, Koninkach - Kolei Linowej Tobołów i SKI Lubomierz. Szkoła Narciarska Koninki udziela 10% rabatu na szkolenia narciarskie. Dopełnieniem oferty są zniżki na usługi SPA w obiektach WySPA Mszanka (basen, sauna, grota solna, siłownia, solarium sunshower, aerobik, pakiety SPA) oraz w Pensjonacie Zagórzanka (usługi z zakresu odnowy biologicznej) oraz zakupy w wybranych miejscach. Kartę rabatową Region Mszana mogą otrzymać klienci, którzy skorzystali z usług w obiektach z bazy noclegowej, wyciągów narciarskich lub obiektów odnowy biologicznej. Karta jest bezpłatna, jej celem jest zachęcenie turystów do spędzania czasu wolnego w tym mało znanym, a niewątpliwie godnym uwagi regionie ( www.regionmszana.pl).
Dlaczego Region Mszana zostawił w tyle tradycyjnych liderów turystyki w Małopolsce? Zapobiegliwych górali z Tatr, Podhala i Pienin, potentatów turystycznych Sądeczczyzny, konkurentów z innych " zagłębi turystycznych" Małopolski o długich tradycjach w obsłudze turystów: Jury Krakowsko-Częstochowskiej, Pogórza, malowniczego Beskidu Niskiego czy Podbabiogórza ? Okazuje się, że skarbem regionu Mszana są ludzie: pomysłowi, konsekwentni, godni zaufania. Nie byłoby promocji Beskidu Wyspowego bez Czesława Szynalika, zwanego "Rejentem" - notariusza z Mszany Dolnej, który swoją pasję, czas i pieniądze angażuje w akcję "Odkryj Beskid Wyspowy". Przedsiębiorca Ryszard Fryc, prezes spółki Beskidzkie Stacje Narciarskie, do której należą wyciągi w Rytrze i Kasinie Wielkiej, tu właśnie trafił na podatny grunt do współpracy. Właściciele Folwarku "Stara Winiarnia", Andrzej Majchrzak i Andrzej Popiołek mają ambicje stworzyć w Mszanie lokal artystyczny na miarę "Muzycznej Owczarni". Wokół nich skupili się inni: właściciele bazy noclegowej i rekreacyjnej, gastronomii, ludzie związani z atrakcjami turystycznymi, których w okolicy nie brakuje i samorządowe władze lokalne. Niektórzy odpowiedzieli na apel natychmiast, innych trzeba było przekonywać. Wspólna promocja regionu, nawet w małej skali, to korzyści dla wszystkich. Nie tylko w sferze biznesu, bo duże pieniądze nie przychodzą od razu. Takie przedsięwzięcia to także egzamin z patrzenia dalej niż poza własne opłotki, nauka lojalności, rzetelności, myślenia w kategoriach wspólnego interesu, poszanowania konkurenta i widzenia w nim partnera. To wartości respektowane w światowym biznesie turystycznym, który już od dawna posługuje się takimi wynalazkami, jak rabatowe karty turystyczne.
Elżbieta Tomczyk- Miczka
Fot. Krystian Miczka




