Aktualności i wydarzenia

Światowy barometr cen hotelowych

2010-08-24

Nowy Jork drogi, Warszawa przystępna, w Rio wzrost cen w lipcu: w jakim punkcie spotykają się aktualnie podaż i popyt w branży hotelarskiej - barometr cen hoteli opracowany przez hotel.info za sierpień 2010

Norynberga, 23. Sierpień 2010 – Na jakim poziomie utrzymują się ceny hoteli w pełni lata 2010? Gdzie można najtaniej przenocować w hotelu, a w jakich miastach padróżny musi sięgnąć głębiej do kieszeni? hotel.info, bezpłatny serwis rezerwacji online dla ponad 210.000 hoteli na całym świecie, na nowo zestawił zapytania o ceny hotelowe na koniec drugiego kwartału 2010.

Ceny z lipca 2010 zostały porównane z cenami z poprzedniego miesiąca, czerwca oraz porównywalnych miesiący lat ubiegłych. Chodzi zatem o lipiec 2009, z czasu pełni kryzysu gospodarczego i finansowego oraz lipiec 2008 - okres przed kryzysem. Aktualny rezultat pokazuje:

- Nowy Jork ma bardzo wysokie ceny pokoi
- Ceny pokoi hotelowych w Warszawie są w zestawieniu międzynarodowym stosunkowo korzystne
- Nietypowy rozwój cen w lipcu w Rio de Janeiro
- Liczne miasta Europy Wschodniej oferują tanie noclegi.
- Ceny w większości metropolii na całym świecie wykazują trend wzrostowy.

Poniższe rankingi barometru cenowego hotel.info przedstawiają średnie ceny ze wszystkich hoteli i kategorii pokoi, za pkój/nocleg, w euro.



 

Najgłębiej do kieszeni siegają goście hotelowi w Nowym Jorku. Pobyt w czerwcu i lipcu kosztował ich około 194 euro za dobę. Ceny pokoi w "Big Apple" były przy tym wprawdzie nadal niższe niż w 2008, ale znacznie powyżej poziomu ubiegłego roku. Na drugim miejscu plasuje się Londyn, przy czym hotelarze ze stolicy Zjednoczonego Królestwa pobierali już 50 euro mniej niż ich koledzy w Amryce Pólnocnej. Ceny noclegów metropolii nad Tamizą też jadnak się ustabilizowały. Najtańsze są noclegi w Bangkoku; przy wyjeździe trzeba było zapłacić niecałe 58 euro. W metropoliach wschodnioeuropejskich goście hotelowi też mogli upajać się ciszą nocną stosunkowo tanio. Wprawdzie ok. 78 euro za noc w Warszawie nie było najtańszą ceną w "rankingu środkowoeuropejskim", ale ogólnie polska stolica w dalszym ciągu należy do najtańszych spośród porównywanych celów podróży.

Największą uwagę w międzynarodowym porównaniu cen zwraca Rio de Janeiro, ale tym razem nie swoją pokaźną dopłatą karnawałową. Średnio 143 euro za noc w drugim co do wielkości mieście Brazylii to wprawdzie nie tak dużo, jak musieli zapłacić za pobyt w lipcu goście hotelowi w Nowym Jorku, Londynie, Sztokolmie czy Zurychu. Ale wzrost o ponad 40 procent w stosunku do porównywanych wcześniejszych okresów jest znaczący. Po dokładniejszym przyjrzeniu się można jednak wnioskować, że kształtowanie się cen przy Copacabanie w ubiegłym miesiącu było związanie nie tylko ze stosunkiem podaży i popytu na wolnym rynku. Dla hotelarstwa powodem podkręcenia cen mogły być zorganizowane w lipcu w brazylijskiej metropolii konferencje - czyli nienaturalny wzrost cen.

Ogólnie, ceny w światowych metropoliach obierają "stabilny kurs". I tak, przeciętne ceny noclegów są już o około 6 procent wyższe niż porównywalnym okresie ubiegłego roku, w Warszawie wzrosły nawet ponad średnią - o 10 procent. Jedyna Moskwa odnotowuje minus o ponad 10 procent w porównaniu z lipcem 2009, ale też w Kopenhadze i Budapeszcie jescze nie widać stabilizacji.

Stosunkowo niskie ceny pokoi hotelowych w środkowoeuropejskich metropoliach są z pewnoscią jednym z powodów, dla których te miasta tak dobrze wypadły w ostatnim raporcie hotel.info-Porównanie stosunku jakości usług do ceny. Nie powinno to jednak umniejszać znaczenia jakości świadczonych tam usług.

źródło:  hotel-info

Newsletter

Wyszukaj szkolenia

Polecane szkolenia

Praca w turystyce