Aktualności i wydarzenia

Turystyka wodna szansą regionu

2009-06-22


Żegluga pasażerska, plaża, pływający w rzece basen, kino letnie, klub muzyczny i punkty gastronomiczne, oraz sprowadzona z Rotterdamu do Krakowa barka…Czy Kraków już wkrótce dołączy do grona miast, gdzie jedną z największych atrakcji będzie rejs po Wiśle, na wzór „zwiedzania z wody” Paryża czy Londynu? Jak jeszcze można wykorzystać Wisłę?  13  czerwca na Barce „ Aquarius” odbyła się debata  „ MAŁOPOLSKA - KRAINA WODNIAKÓW. Oferta turystyki wodnej Krakowa i regionu  - perspektywy i bariery ”


Debatę zorganizowała Małopolska Organizacja Turystyczna przy współpracy z Miastem Kraków oraz Stowarzyszeniem Gmin i Powiatów Małopolski. Celem imprezy było omówienie szans i problemów związanych z  turystycznym wykorzystaniem rzek i zbiorników wodnych w Małopolsce.
Potrzebna promocja
O turystyce wodnej w Kierunkach Rozwoju Turystyki dla Województwa Małopolskiego na lata 2008-2013 mówił Paweł Mierniczak, Dyrektor Małopolskiej Organizacji Turystycznej.
Elżbieta Tomczyk-Miczka,  menedżer projektów z MOT przedstawiła referat o istniejących w województwie miejscach rekreacji i turystyki wodnej. – Turystyka wodna to bardzo ważny segment turystyki aktywnej, generuje zyski i należy o tym pamiętać. Ludzie zawsze ciągnęli do wody, akwenów, rzek. Mamy nadzieję, że Kraków dołączy do grona miast, gdzie jedną z największych atrakcji będzie rejs po Wiśle, na wzór „zwiedzania z wody” Paryża czy Londynu– podkreśliła. Porównywała też sytuację Krakowa do innych polskich miast oraz przedstawiła analizę potencjału turystycznego regionu. Jednym z ciekawych akwenów jest chociażby zalew Bagry. W niedługim czasie powstał tam prężnie działający ośrodek, marina, miejsca hotelowe dla 40 osób, wypożyczalnia sprzętu, organizowane są regaty.
– Wisła nie jest jedynym miejscem atrakcyjnym pod względem turystyki wodnej. To co mamy, przybiera formę produktu albo zdarzenia, które zaczyna się sprzedawać. Chodzi o to, żeby mieć te wszystkie miejsca pod lupą, kibicować różnym projektom, prowadzić dozwolony lobbing  i przy pomocy władz próbować sprzedawać kompleksową propozycję odpoczynku nad wodą i na wodzie na targach turystycznych – podkreślił Paweł Mierniczak, dyrektor MOT. - Mówimy o nartach, zabytkach ale woda dla promocji Małopolski jest w ogóle nie obecna. Naszym głównym celem jest zmiana takiego stanu rzeczy – dodał.
 Rejsy po Wiśle i holenderska barka
W drugiej części konferencji przedsiębiorcy przedstawili swoje pomysły na biznes związane z wykorzystaniem rzek i zbiorników wodnych w Małopolsce do celów turystycznych. Okazuje się, że przykładów dobrych praktyk jest sporo, a nad Wisłą powstaje lub powstanie w najbliższych latach wiele ciekawych projektów. Łukasz Krajewski z firmy Krajewski TC opowiedział o pierwszej regularnej pasażerskiej żegludze wiślanej na trasie Kraków – Warszawa – Gdańsk. Trasa została podzielona na pięć odcinków liczących po 200 km, pokonanie każdego z nich zajmuje siedem dni. Rejsy odbywają się na pięciu kilkuosobowych jachtach, które płyną w grupie prowadzonej przez szypra. – Szyper zajmuje się wyznaczaniem właściwej trasy na rzece i miejsc postojów, organizuje zwiedzanie, ogniska, uczy nawigacji – opowiadał Łukasz Krajewski. Z jego oferty korzystają głównie firmy organizując wyjazdy integracyjne oraz zagraniczni turyści zainteresowani birdwatchingiem (obserwacją ptaków). – Na każdej łodzi dostępna jest lornetka i atlas z opisem ptaków. Turyści są zachwyceni tym, że Wisła to dzika rzeka. I właśnie w ten sposób reklamujemy nasze rejsy – podsumował organizator żeglugi wiślanej. Józef Ratajczak przywiózł dla uczestników konferencji flisacki chleb wypiekany w Sandomierzu. Opowiadał też o bardzo ciekawym przedsięwzięciu „Królewski flis na Wiśle”. W maju wraz z grupą znajomych na kilku galarach zbudowanych zgodnie z staropolską sztuką, przepłynął z Krakowa do Gdańska śladem historycznej „ryzy” czyli dawnego szlaku transportu towarów. Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej przedstawiło nowy projekt budowy stopnia wodnego „Niepołomice”. - Inwestycja jest konieczna, by rozwiązać problem stopnia „Przewóz” – ostatniego elementu kaskady górnej Wisły. Wskutek rabunkowego poboru kruszywa w latach 45 – 89, za stopniem obniżyło się dno, praktycznie uniemożliwiając żeglugę w dół rzeki – mówił Janusz Jagła. Przedstawiciele Stowarzyszenia opowiedzieli o jeszcze jednym problemie: obniżenie poziomu wód gruntowych w okolicy stopnia „Przewóz” skutkuje degradacją części Puszczy Niepołomickiej, która traci swój charakter lasu podmokłego. Przedstawili również inicjatywę budowy dwóch stopni wodnych: Niepołomice i Podwale (koło Nowego Brzeska), które definitywnie rozwiązałyby problem.
Na konferencji zaprezentowano również kilka projektów krakowskich. Na początku sierpnia, na wysokości hotelu Forum otwarta zostanie  plaża, pływający w rzece basen, kino letnie, klub muzyczny i punkty gastronomiczne. Jednym z ciekawszych przedsięwzięć jest również sprowadzanie z Rotterdamu do Krakowa barki „Alrina” – jednej z trzech najdłuższych barek w Europie. Na barce, będącej własnością fundacji Pathways, w połowie lipca zostanie otwarte Centrum Rozwoju i Potencjału.

redakcja
Joanna Jałowiec
foto:www.statek-krakow.pl

Newsletter

Wyszukaj szkolenia

Polecane szkolenia

Praca w turystyce