Zakopanego problem z misiami…
2011-08-23Problem nie dotyczy tym razem groźnych niedźwiedzi tatrzańskich, tylko krupówkowych… Pijani mężczyźni przebrani za misie w nachalnie zaczepiają turystów (szczególnie turystki) i nie robią miastu najlepszej reklamy…
„Misie” na Krupówkach są od tak dawna, że wrosły już w zakopiański krajobraz. Niestety, coraz częściej okazuje się, że zamiast reklamować miasto, przynoszą mu wstyd...
Panowie często zakładają przebrania po alkoholu i zaczepiają turystów, szczególnie atrakcyjne dziewczyny – komentują ich wygląd, rzucają się na nie, dotykają… Do tego stan świeżości ich przebrań pozostawia wiele do życzenia.
Jak się okazuje, problem znają władze miasta. – Znamy tych panów, to miejscowi ludzie, którzy to co zarobią szybko zamieniają na alkohol – powiedział portalowi nasze-maisto.pl wiceburmistrz Zakopanego Wojciech Solik. - Z nimi kłopot jest taki, że nawet gdy dostaną mandat, to go nie zapłacą, bo nie mają z czego.
Niestety, policja nie może wiele w tej sprawie zrobić. – Nie możemy ich karać za to, że chodzą brudni i pijani po ulicach i że ktoś im da pieniądze za zrobienie zdjęcia. Możemy interweniować dopiero gdy popełnią jakieś przestępstwo. - powiedział podinsp. Kazimierz Pietruch, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.
Tak było w zeszłym roku, kiedy do policji dotarły skargi na miśka, który łapał kobiety za piersi. Wtedy został ukarany mandatem. Jednak dopóki ktoś nie zgłosi skargi, policja nie może zatrzymać „zwierza”.
Źródło: naszemiasto.pl / EO



