Aktualności i wydarzenia

Zimowa oferta Krakowa

2011-02-04

Czy taka w ogóle istnieje? Hotelarze w mieście narzekają na pustki, a turystów zgarniają Zakopane, Krynica, Szczawnica. Na co może postawić Kraków, żeby w zimie przyciągnąć gości?

Kraków jest miastem atrakcyjnym dla zwiedzających przez cały rok. Niemniej jednak zimą liczba turystów spada – widać to głównie po obłożeniu hoteli. Rozwiązaniem może być postawienie na turystykę biznesową, konferencyjną i ekskluzywną, jak wellness i SPA, skierowaną do zamożnych gości. Można to zrobić niewielkim nakładem i przy wykorzystaniu istniejących już atutów.

Co ma Kraków zimą?
Z pewnością mniejszy ruch. Obłożenie hoteli rzadko sięga połowy tego z okresu letniego. – Często jestem w Krakowie służbowo, zatrzymuję się w hotelach. Zimą rezerwuję je na ostatnią chwilę, korzystając z promocji „na ostatnią chwilę”. – przyznaje Łukasz, właściciel księgarni sportowej z Warszawy. – Dzięki temu apartament, który zwykle kosztuje ok. 400 zł mam za pół ceny, jak ostatnio, w połowie stycznia. Ścisłe centrum, dwupoziomowy lokal, cztery gwiazdki. 180 zł za dobę. Poza moim, z szesnastu pokoi, zajęty był tylko jeden – dodaje.


Najlepiej mają się te obiekty, które są w stanie organizować konferencje i sympozja – w tej dziedzinie bowiem klientów nie brakuje. Zwykle są to hotele cztero- i pięciogwiazdkowe. - Przybywa obiektów jak najwyższej jakości. Krakowowi bowiem bardzo zależy na turyście elitarnym i na gościach zjeżdżających się do miasta na międzynarodowe konferencje. Im więcej będzie u nas hoteli wysokiej klasy, tym takich turystów bardziej będzie przybywać – ocenia Maria Noworól, architekt, doradca rynku nieruchomości.


Baza noclegowa Krakowa jest dziś jedną z najlepszych w Europie - głównie dzięki coraz większej liczbie obiektów skategoryzowanych najwyżej, przeznaczonych dla wymagającego, luksusowego klienta. Oferta noclegowa w Krakowie jest bardzo urozmaicona. Są tu hotele ponad 130 obiektów), sporą część z nich stanowią obiekty najwyższej klasy, pensjonaty, prywatne apartamenty.

Trudna konkurencja
To, na czym traci Kraków, przysparza gości mniejszym, zwłaszcza górskim i uzdrowiskowym miejscowościom Małopolski. Na zimowy wypoczynek i narciarskie szaleństwo turyści wybierają, oprócz Zakopanego oczywiście: Bukowinę Tatrzańską, Poronin, Kościelisko czy Białkę Tatrzańską. Powodzeniem cieszą się też: Krynica, Szczawnica, Rabka. – Wolnych miejsc nie mamy od połowy grudnia do końca lutego, kiedy kończy się okres feryjny – słyszymy w jednym z pensjonatów w Poroninie. W Zakopanem jest podobnie.


Szusowanie na stokach, kuligi, ogniska z góralami, skutery śnieżne, wspinaczka po lodzie, zjazdy poza szlakami, czy też wyjścia w niedostępne dla zwykłego turysty niebezpieczne partie gór – z tym stolica Małopolski nie może konkurować.


- Mamy bardzo dużo chętnych, głównie zgłaszają się do nas firmy, które organizują wypady szkoleniowe i zjazdy pracowników. Największe zainteresowanie jest w grudniu, styczniu i lutym. Współpracujemy z pensjonatami i hotelami z Zakopanem. Obłożenie przez te miesiące jest niemal całkowite - mówi nam pracownik biura, które organizuje wypady na skutery w polskiej stolicy gór.

Luksus przyciąga
Rosnącym powodzeniem cieszą się krakowskie hotele SPA. Poszerzają swoją ofertę, stawiając głównie na klienta zamożnego, często korporacyjnego. Oferta zabiegów SPA, jak i liczba takich obiektów w Krakowie, wzbogaca się z roku na rok. Można korzystać z zabiegów hawajskich, tajskich, klasycznych. Terapeuci z Tajlandii i wyspy Bali, absolwenci najlepszych, azjatyckich szkół masażu i naturalnych terapii w Krakowie? Nie ma problemu.
Przy użyciu naturalnych kosmetyków, pod okiem wprawnych masażystów, przy dźwiękach orientalnej muzyki, zapachu kadzidełek, a nawet ze zdrowym poczęstunkiem czy zieloną herbatą - taki pakiet usług kryje się pod hasłem SPA. Oferty są różne - od takich, z których skorzystać mogą najbardziej zabiegane i zapracowane osoby - zabiegi kilkudziesięciominutowe - do specjalnych kilkudniowych programów kompleksowo regenerujących skołatane nerwy i zmęczone ciało. Jest też coś dla mężczyzn i firm, bo czyż to nie oryginalny pomysł wykupienie pracownikom wizyty w SPA.


I chociaż stworzenie kompleksu SPA to ogromny wydatek, hotelarzom się opłaca. Wyposażenie gabinetu zabiegowego, czy odnowy biologicznej kosztuje około 100 tys. zł. Natomiast koszt stworzenia całego kompleksu spa zazwyczaj milion, a nawet 2,5 mln zł. Jednak ekskluzywny i dobrze zareklamowany, przynosi zyski nawet w martwym dla branży hotelowym sezonie, jakim jest zima. – Nasz ośrodek zimą okupują głównie goście z firm. Najpierw są wyjazdy świąteczne, później noworoczne planowania budżetów i strategii na kolejny rok, później okolicznościowe obłożenie, na przykład z okazji dnia kobiet – wylicza Małgorzata, menedżerka jednego ze SPA położonego na obrzeżach Krakowa. – Weekendy mamy zarezerwowane na miesiąc do przodu. W tygodniu oczywiście są wolne pokoje, ale wówczas stawiamy na klienta, który korzysta jedynie z naszych zabiegów. To ogromny atut SPA – dodaje.

Joanna Jałowiec

fot. flicr

Newsletter

Wyszukaj szkolenia

Polecane szkolenia

Praca w turystyce